Kosmetyki na lato, kosmetyki na zimę…

15435845_1143966078990077_1089289437_n

Odkąd interesuję się makijażem, moją głowę zaprzątały myśli dotyczące kolorystycznych konwenansów. Czy mogę na letni spacer pomalować usta ciemną, bordową pomadką? Co wybrać na jesienną imprezę – klasyczne smokey eyes czy pastelowe, wiosenne powieki? Bardzo często miałam ochotę na zupełnie niesezonowe kolory!
Read more „Kosmetyki na lato, kosmetyki na zimę…”

Tragedii kosmetycznej akt drugi, czyli Death by Chocolate.

Niemal wszyscy kochamy czekoladę. Równie wielką miłością cieszą się czekoladowe palety w świecie makijażowym. Kocham je i ja, choć miałam okazję używać jedynie słodkości Makeup Revolution, które nazywane są imitacjami Too Faced.
Urocze opakowania, kakaowe zapachy i rewelacyjna pigmentacja – to miała być recenzja pełna zachwytów. Read more „Tragedii kosmetycznej akt drugi, czyli Death by Chocolate.”

Gosh 003 9 Shades to play with in Vegas – paleta nieidealna.

15049698_1115631808490171_725306095_n

Słodka, niezależna, intrygująca, oryginalna, rozmarzona, seksowna, niepokojąca, niewinna, szalona, stonowana, niebezpieczna, romantyczna, odważna… Każdego dnia inna. Obecnie marki kosmetyczne wprost atakują nas produktami, dzięki którym możemy wszystko. Jako łatwy łup dla marketingowców ja łapię się na to „wszystko” i dlatego właśnie kocham namiętnie cienie do powiek. Prawie tak mocno, jak szminki. Read more „Gosh 003 9 Shades to play with in Vegas – paleta nieidealna.”

Koszmar Generała Marchewki, czyli mój pierwszy blogowy haul!

14962492_1107904289262923_1988166941_nPostanowiłam, że napiszę swój pierwszy post o zamówieniu. Takie haule kosmetyczne są najweselszym rodzajem wpisów. Nie ma w nich merytorycznej oceny, jest kobiecy zachwyt i ekscytacja nowościami. Miało być wesoło.
Po równym tygodniu oczekiwania przyszło do mnie długo oczekiwane zamówienie z Pierre Rene. Byłam rozanielona!
Los postanowił jednak od pierwszej chwili rzucać mi kłody pod nogi.
Read more „Koszmar Generała Marchewki, czyli mój pierwszy blogowy haul!”

Paznokciowy problem rozwiązany!

img_5556

Nie potrafię malować paznokci. Odkąd pamiętam, toczę walkę o idealny manicure. Na drodze stawały mi całe zastępy przeciwności – szczególnie nieodparta chęć obgryzania, przede wszystkim jednak mój brak umiejętności w tym względzie. Nie, nie mam problemu z pracami manualnymi! Mogę rysować,malować, szyć – ale obsługa pędzelka od lakieru zupełnie mnie przerasta.
Read more „Paznokciowy problem rozwiązany!”

Szminki, szmineczki: Golden Rose Vision Lipstick – fiolet prawie idealny?

img_5538

Jeśli chodzi o szminki, nie jestem monogamistką. Nie potrafiłabym być wierna jednemu kolorowi czy wykończeniu. Moje serce jest pojemne i darzy równie wielką ekscytacją każdy z moich małych skarbów. Doceniam, jak bardzo za sprawą szminki można zmienić charakter całego makijażu.

Read more „Szminki, szmineczki: Golden Rose Vision Lipstick – fiolet prawie idealny?”

Przyzwyczajenia i miłości urodowe, które odziedziczyłam po mamie

img_5311

Dziś na początek garść truizmów. 😉
Czy zastanawiałyście się kiedyś, skąd wzięło się w Was zamiłowanie do kosmetyków? Kto pierwszy pokazał Wam ich magiczną rolę?
Odrzućmy na bok obecne trendy, atakujące nas z każdej strony. Odrzućmy otoczenie, koleżanki, media. Najczęściej naszą pierwszą inspiracją bywają mamy. Uczą kobiecości w każdym jej wymiarze. Jednym z nich jest właśnie dbanie o urodę.

Read more „Przyzwyczajenia i miłości urodowe, które odziedziczyłam po mamie”